GALLERIES

        Wesele w Owczarni? Czemu nie!

        Też czasami macie tak, że przy pierwszym spotkaniu wydaje Wam się, że znacie się z kimś od dawna? Tak właśnie było w tym wypadku. Standardowo kontakt przebiegał mailowo oraz telefonicznie, do czasu spotkania w celu ustalenia szczegółów. Wszystko przebiegało w towarzystwie pysznej pizzy w lokalnej włoskiej knajpie. Od początku wiedziałem, że na tej imprezie będzie się działo. Szybko ustaliliśmy szczegóły, spisaliśmy umowę i przyznaję, że to był jeden z tych ślubów w sezonie na który czekałem. Między innymi powodem było to, że w miejsce, jakie wybrała Karolina z Piotrkiem – Owczarnia, było i nadal jest nowym miejscem na mapie Polski. Przyjemność otworzyć pierwszym weselem mieli już właściciele, którzy nadali temu miejscu nowe życie. Tak jak nazwa wskazuje, przebywało tam wcześniej kilkaset owiec. Obecnie można w tym miejscu organizować imprezy i tańczyć do białego rana.

         

        Udało nam się wyskoczyć na szybki plener w ciągu dnia, do czego zawsze namawiam moje pary. Uczucia które Wam towarzyszą oraz cała otoczka jest nie do powtórzenia poza tym dniem, także warto wygospodarować dosłownie pół godziny, aby złapać oddech i zrobić kilka ujęć poza salą. My mieliśmy szczęście i towarzyszyły nam nawet zaprzyjaźnione z Owczarnią lamy.

        Mógłbym pisać i pisać, ale sami zobaczcie jak było!

        _
        film | Hey Folks

        miejsce | Owczarnia

        suknia | Anna Kara

        oświetlenie | Light Me